|
| 
 |

  | 
|

Dziwna to płyta. Dziwna ze wszech miar, ale i taka obok której trudno jest przejść obojętnie zwłaszcza temu, kto docenił ostatni, całkowicie bezkompromisowy album artysty.
O ile w tamtym przypadku specyficzny, niezwykle spójny i osobisty klimat tworzyły współgrające z elektronicznymi plamami i bruzdami konfesyjne teksty, o tyle tu grupa (przeważnie japońskich) didżejów postanowiła zawiesić je w bardziej tradycyjnej, choć nadal awangardowej przestrzeni. Efekt nie zawsze zachwyca, choć za każdym razem zaskakuje. "The Only Daughter" pojawia się na tym wydawnictwie dwukrotnie, raz jako dziwnie urzekająca dysharmonijna kompozycja oparta na brzmieniu tradycyjnych instrumentów, zaś raz jako leniwy temat z trąbką w tle - małym ukłonem w stronę sylvianowego stylu. Spośród dwóch wersji "Blemish", zdecydowanie wyróżnia się ta pierwsza, prowadzona delikatnie przez klarnet i uzupełniona subtelnym, ale i wyrazistym podkładem rytmicznym. Podobny zabieg sprawił, iż pierwotnie dość nieokreślony "The Heart Knows Better" stał się nagle nagraniem brzmiącym bardziej dynamicznie i interesująco. W przypadku "Late Night Shopping" zredukowano aranżację do minimum jednocześnie uwypuklając partię wokalną chórem. Tak ciekawych rozwiązań zabrakło w przypadku "The Good Son". Wciąż obecne w miksie, trudne w odbiorze partie gitary Dereka Bailey prawdopodobnie uniemożliwiły sprowadzenie tego nagrania na płaszczyznę większej komunikatywności. Najbardziej strukturalnie określony i urzekający utwór na "Blemish" - "Fire In The Forest", zupełnie utracił swoje piękno. Trudno jest się dziwić biorąc pod uwagę klasę pierwowzoru, choć jednocześnie szkoda, że w tym przypadku rozczarowanie jest aż tak duże. Zdecydowanie najwięcej pozytywnych emocji budzi "How Little We Need To Be Happy". Jedną z najtrudniejszych na "Blemish" miniatur, zaledwie drobiazg, udało się przedstawić jako najbardziej melodyjną kompozycję w całym zestawie. Całość ma ciepły, refleksyjny charakter i jako mutacja oryginału brzmi niesłychanie ekscytująco.
Wydana pod auspicjami Sylviana płyta jest bez wątpienia w większości udaną próbą przedstawienia zawartości "Blemish" w nowym świetle lecz tylko tak należy ją rozpatrywać - jako album satelicki, będący interesującą wariacją na temat prześlizgiwania się po elektronicznych bruzdach krwawiącego serca...
Teraz Rock, maj 2005
 Poszczególne nagrania zremiksowali:
Ryoji Ikeda ("The Only Daughter") Burnt Friedman ("Blemish", "Late Night Shopping") Sweet Billy Pilgrim ("The Heart Knows Better") ReadyMade FC ("A Fire In The Forest") Yoshihiro Hanno ("The Good Son") Tatsuhiko Asano ("How Little We Need To Be Happy") Jan Bang & Erik Honore ("The Only Daughter") Akira Rabelais ("Blemish")
 [ do góry |  |
|