|
| 
 |

  | 
|

"Money For All" to przede wszystkim suplement do "Snow Borne Sorrow" i tylko jako swego rodzaju album satelicki należy odbierać tę 8-mio utworową płytę. Pojawiają się tutaj bowiem remiksy nagrań znanych z poprzedniego albumu Nine Horses, fakt, że niekiedy dość radykalne (i niosące znamiona dużego wkładu Burnta Friedmana), ale jednak pozostające nieco w cieniu oryginałów (np. bardziej oszczędne i szorstkie "The Banality Of Evil", "Wonderful World", czy mocno przearanżowane "Serotonin")
Uwagę zwracają rzeczy do tej pory niepublikowane, bądź wydane w ograniczonym nakładzie, jak choćby "Birds Sing For Their Lives", które do tej pory poznać mogli jedynie japońscy odbiorcy. I o ile nie należę do wielbicieli śpiewu Stiny Nordenstam, ten drobiazg przykuwa uwagę ciekawą melodią, łagodniejszą elektroniką i prawie baśniowym nastrojem (z tych nieco mroczniejszych baśni). Bez wątpienia najważniejszym punktem "Money For All" jest "Get The Hell Out" - rzecz zupełnie premierowa, frapująca, bardzo wyrazista i dynamiczna. Ale to co w tym nagraniu najbardziej poruszającego, ujawnia się dwukrotnie - w momence gdy ten dynamizm zostaje przełamany niezwykle lirycznym, melodyjnym refrenem - ukłonem artysty w stronę swoich najlepszych dokonań.
 [ do góry
 |  |
|