
David Sylvian (własc. David Batt) przyszedł na świat 23-go lutego 1958 roku w Beckenham w hrabstwie Kent w Anglii. Sukces grupy Japan, w której pełnił rolę charyzmatycznego wokalisty obdarzonego nieprzeciętną barwą głosu, stał się podstawą jego obecnej solowej kariery.
Tuż przed rozpadem Japan w 1982 roku Sylvian nawiązał współpracę z Ryuichim Sakamoto - japońskim muzykiem związanym w początkach swej działalności z grupą Yellow Magic Orchestra. Ich współpraca zaowocowała utworem "Bamboo Houses", oraz zrealizowanym rok później "Forbidden Colours" do filmu Merry Christmas Mr Lawrence. Oba utwory weszły na listy przebojów zdobywając (zwłaszcza w przypadku tego drugiego) sporą popularność. Sylvian zyskał wkrótce reputację muzyka bezkompromisowego, pracującego wedle własnych założeń twórczych i nie obwarowanego więzami czasowymi, czy artystycznymi. Tuż po wydaniu, nastrojowy, debiutancki longplay "Brilliant Trees" spotkał się z szerokim uznaniem odbiorców.
Po blisko dwóch latach na rynku pojawił się wynik współpracy Sylviana z takimi muzykami jak Robert Fripp, Billy Nelson czy Mel Collins. Dwupłytowy album "Gone To Earth" ukazał dwa oblicza muzyki Sylviana - ambientowe, dźwiękowe pejzaże, oraz utwory bardziej konwencjonalne, ozdobione niezwykłym głosem, lecz nadal zawieszone w przestrzennej, sennej i delikatnej atmosferze. W 1989 roku album "The Secrets Of The Beehive" przyniósł muzykę oszczędniej zaaranżowaną, ale o wielkiej sile oddziaływania. Mimo iż wypełniały go nastrojowe, kameralne ballady, nadal obecna była tu nutka eksperymentatorska, która rozwinięcie znalazła w pełni we współpracy Sylviana z byłym muzykiem grupy Can - Holgerem Czukayem. Wynikiem wspólnych działań i poszukiwań były dwa albumy zawierające osobliwe dźwiękowe przestrzenie - "Plight And Premonition" oraz "Flux And Mutability".
Współpraca przy dotychczasowych projektach z ilustratorem i projektantem - Russellem Millsem doprowadziła do zorganizowania wspólnego przedsięwzięcia obu artystów. Wystawę-instalację pod hasłem Ember Glance: A Permanence Of Memory udokumentowano przepieknie wydaną książką zawierającą płytę z muzyką Sylviana zrealizowaną specjalnie na potrzeby tego wydarzenia.
W 1991 roku Sylvian dołączył do dawnych kolegów z Japan, by pod szyldem Rain Tree Crow wydać doskonały album zawierający m.in. jedną z najpiękniejszych ballad Davida - "Blackwater".
Rok później Sylvian przypomniał się szerszej publiczności za sprawą utworu "Heartbeat" zrealizowanego wraz z Ryuichim Sakamoto.
Mając w pamięci owocną współpracę przy okazji albumu "Gone To Earth", David wraz z Robertem Frippem postanowili dalej rozwijać wypadkową zetknięcia się ich dwóch muzycznych światów i w 1992 roku nagrali wspólnie płytę "The First Day" promując ją długą trasą koncertową udokumentowaną wydawnictwem "Damage". Zwieńczeniem wspólnych wysiłków była otwarta w 1994 roku w galerii P3 w Tokio multimedialna instalacja zatytułowana "Redemption". Towarzysząca jej eteryczna muzyka została wydana wkrótce potem na krążku "Approaching Silence".
Wyłączając solową trasę pod hasłem "Slowfire", David Sylvian zaszył się wraz z rodziną w Minneapolis gdzie niespiesznie pracował nad kolejnym dziełem. Album "Dead Bees On A Cake" ukazał się nakładem wytwórni Virgin w marcu 1999 roku spotykając się z uznaniem krytyki i wielbicieli twórczości artysty, choć nie brakowało głosów niezadowolenia z powodu wygładzonej produkcji. Nie przekonywał ich nawet przejmująco piękny finał tej płyty w postaci "Darkest Dreaming". W tym samym czasie światło dzienne ujrzała ekskluzywna publikacja zatytułowana "Trophies II" zawierająca teksty i wiersze Sylviana z lat 1988-1999.
Kompilacja "Everything And Nothing" jaka ukazała się rok później była, oprócz retrospektywnego charakteru wydawnictwa, gratką dla wiernych fanów. Obok utworów znanych z poprzednich płyt zawierała bowiem materiał wcześniej niepublikowany.
Pierwszym wydawnictem utworzonej przez Sylviana wytwórni Samadhi Sound jest "Blemish", będący całkowicie nowym zwrotem w jego karierze. Pełen elektronicznych chropowatości, odsłaniający niezabliźnione jeszcze rany w osobistym życiu artysty.
"Snow Borne Sorrow", ostatni album w jego dorobku, to połączenie owego nowego, bezkompromisowego brzmienia z wcześniejszymi dokonaniami artysty, którego głos jest tak unikalny, iż staje się ozdobą niemal wszystkiego czego dotknie. Głos bedący niezwykle emocjonalnym uzupełnieniem muzyki, w której nastrojowość, czar i głębia stanowią o wyjątkowości tego dźwiękowego świata.
[ do góry
|